powiedzieć, że znalazłam SWÓJ sklpe – Simple. Nie jestem aż tak elegancka, jak reklamy tego sklepu, ale bardzo podoba mi się, że podzielone jest kolorami, a przede wszystkim, że mają bardzo fajne rozmiary – wzięłam spodnie 42, jak w innych sklepach – spadły. Poprosiłam o 40 – ściągnęłam bez rozpinania. W końcu kupiłam 38 – no jak tu nie kupić spodni w rozmiarze 38?! Choćby po to, żeby patrzeć na metkę co chwilę :-)
Aż mi się odechciało żreć i znowu mam kopa do odchudzania (na dwa dni, ale zawsze)