Najmniej udane zdjęcia poprzerabiałam za pomocą Picassy i oto:

oraz nastrojowo:

i jeszcze może:

to było bardzo poruszone, więc tutaj nie najlepiej wygląda, ale Nefretete jak w mordę strzelił, nie?

lata 50-te (wiem, poruszone)
i ostatnie

Kiedy indziej będą te najlepsze.
Swoją drogą, to szkoda, że jak miałam 20 lat, to nie zrobiłam sobie takiej sesji.