Muszę (bo się uduszę) jutro wyjśc gdzieś z rodziną, myślałam najpierw, że pojedziemy na jakąś wiochę, zwiedzimy jakiś skansen albo pospacerujemy, a potem zjemy chłopskie jadło w jakiejś karczmie. Niestety, nie zapowiada się, zeby przestało padac, więc potrzebuję jakiegoś miejsca, najlepiej poza Gdańskiem, gdzie można zjeśc, a dzieci (w wieku 7 i 3) mogłyby się pobawic. Oczywiście najbardziej zależałoby mi na miejscu położonym od Gdańska w stronę Starogardu, Kościerzyny.
Może przychodzi ci coś do głowy? W końcu nawet masz takiego bloga o waszych wędrówkach :-)
HELP